Jesteś tutaj:

Rowerem z Londynu do Jodłówki

Rowerem z Londynu do Jodłówki
2020-09-01
Miniatura
Rozmowa z pochodzącym z Jodłówki Grzegorzem Biernatem, który rowerem pokonał trasę z Londynu do swojej rodzinnej miejscowości.

Skąd pomysł na podjęcie takiego wyzwania?
Jazdę rowerem od zawsze bardzo lubiłem. To moja wielka pasja. W ostatnim czasie jeździłem na nim naprawdę dużo. Ze względu na pandemię koronawirusa i obowiązujące przez to obostrzenia w Londynie, gdzie od kilku lat mieszkam, zalecany był dojazd do pracy innymi środkami transportu niż te publiczne. Ja postawiłem więc oczywiście na rower. Dzięki temu zbudowałem naprawdę dobrą formę, która pozwoliła mi na podjęcie tego wyzwania. Pomysł, żeby spróbować to zrobić, siedział mi w głowie od dwóch lat, kiedy to z grupą znajomych pokonaliśmy na rowerach trasę ze stolicy Wielkiej Brytanii do Paryża. Zrobiliśmy wtedy około 300 km. To jednak nic w porównaniu do skali tej podróży.

Ile kilometrów zrobił Pan, jadąc do Polski z Londynu?
Pokonałem około 1800 km. Zajęło mi to 20 dni. Na pewno byłbym w stanie zrobić to w krótszym czasie. Nie zależało mi jednak na tym. 5 dni poświęciłem na zwiedzanie ciekawych miejsc po drodze.

Przez jakie kraje przebiegała Pana podróż?
Kiedy dotarłem z Londynu do wybrzeża Wielkiej Brytanii, przepłynąłem promem do Holandii. Jechałem m.in. przez Rotterdam oraz Amsterdam. Bardzo zależało mi na tym, żeby odwiedzić te piękne miasta. Zatrzymałem się tam na kilka dni. Następnie dotarłem do Niemiec, gdzie zawitałem do Berlina, który również znalazł się na liście miejsc, które chciałem zobaczyć.

Jakimi drogami Pan jechał?
Korzystałem ze specjalnej aplikacji dla rowerzystów, która kierowała mnie przede wszystkim na drogi o niskim natężeniu ruchu i ścieżki rowerowe. W przypadku tych ostatnich jestem pod ogromnym wrażeniem Holandii. Od zjazdu z promu aż do opuszczenia tego kraju nie musiałem praktycznie ani razu wjeżdżać na drogę publiczną. Mają tam wspaniałą infrastrukturę dla rowerzystów.

Podróżował Pan w pojedynkę?
Miał towarzyszyć mi kolega, któremu bardzo spodobał się ten pomysł. Dużo razem jeździliśmy, trenując przed podjęciem tego wyzwania. Niestety niedługo przed wyjazdem musiał zrezygnować z tej wyprawy. Pojechałem więc sam. Nawet przez ułamek sekundy nie pomyślałem, że zrezygnuję.

Gdzie Pan nocował po drodze?
Europa w czasie kiedy byłem w trasie, została na nowo otwarta dla turystów po tym, jak większość miejsc ze względu na COVID-19 została wcześniej zamknięta. Turystyka ze względu na całą sytuację nadal jednak się nie obudziła. Dlatego tam, gdzie normalnie byłyby tłumy, wszystko stało praktycznie puste. Nie miałem więc żadnych problemów ze znalezieniem noclegu w hostelach. W razie takiej potrzeby byłem jednak przygotowany na nocowanie w namiocie.
 
Jak na wycieczkę rowerową z Anglii do Polski reagowali Pana bliscy i znajomi?
Ci, którzy dobrze mnie znają i wiedzą, że rower to moja pasja dopingowali mnie i wiedzieli, że dam radę. Były także jednak takie osoby, które podchodziły do tego z dużym dystansem i śmiały się, że przecież szybciej jest dotrzeć do Polski z Londynu samolotem.

Teraz może czuć Pan wielką dumę, że się udało.
Chciałem przeżyć wspaniałą przygodę i zrobić sobie fajny prezent urodzinowy. Wszystko się udało. Dałem radę. Dlatego jestem bardzo szczęśliwy. Ogromnie cieszy mnie również to, że zmotywowałem kilka osób do uprawiania tego wspaniałego sportu. Wśród nich jest m.in. jedna Polka, którą poznałem  w Holandii. Dzięki mi zaczęła dojeżdżać rowerem do pracy.

Czy planuje Pan kolejne tego typu podróże rowerowe?
Myślę, że to był początek czegoś wspaniałego. Jeżeli tylko zdrowie pozwoli, być może każdego roku w taki sposób będę spędzał sezon urlopowy. Ruch to zdrowie, a jazda na rowerze to moja pasja, dlatego będę łączył pożyteczne z przyjemnym.

 

Czytano: 571 razy

Pytanie do wójta.
BIP.
 

Portal mapowy
Druki do pobrania.
ZOZ w Rzezawie



Stop - SMOG
  .

Prognoza pogody.
Gminne centrum kultury.





.
powiat bocheński.
obywatel.gov.pl
biznes.gov.pl
 
CENOMA
.
  
https://bochnia.policja.gov.pl/kbc/znajdz-dzielnicowego/dzielnicowikpp-w-bochni/1255,Dzielnicowi.html

rzezawa w obiektywie

Z lotu ptakaKościół
Z lotu ptakaKościół
Nowe zasady dotyczące cookies W ramach naszej witryny stosujemy pliki cookies w celu świadczenia Państwu usług na najwyższym poziomie, w tym w sposób dostosowany do indywidualnych potrzeb. Korzystanie z witryny bez zmiany ustawień dotyczących cookies oznacza, że będą one zamieszczane w Państwa urządzeniu końcowym. Możecie Państwo dokonać w każdym czasie zmiany ustawień dotyczących cookies.
[Aby zamknąć naciśnij ENTER]